testowanie

wtorek, 06 listopada 2012

Od sklepu AleDobre.pl otrzymałam kolejną paczkę produktów do przetestowania znalazły się w niej:

musztarda

zdjęcie pochodzi ze strony sklepu aledobre.pl

1. Musztarda Dijon Maille - bardzo lubię musztardy tego producenta. Musztarda jest ostra, wyrazista, w sam raz do sosów czy kiełbasek. Moja ocena: 5/5

2. Makaron chiński Mie - w smaku całkiem dobry, myślę, że nieźle by pasował do dań z woka. Moja ocena: 5/5

3. Pesto alla genovese - zawsze mi się wydawało, że pesto nie lubię jednak po spróbowaniu tego zmieniam zdanie. Kto wie, może następnym razem spróbuję je zrobić samodzielnie. Moja ocena: 5/5

4. Przyprawa do Fajita - Casa Fiesta. Skład: czosnek, sól, maltodekstryna, skrobia ziemniaczana, papryka, czarny pieprz, cukier gronowy, kolendra, aromat wędzonki, pietruszka, kminek, ekstrakt papryki. Opakowanie wystarcza na przygotowanie posiłku dla 4 osób.

5. Przyprawa do Burrito - Casa Fiesta. Skład: maltodekstryna, skrobia modyfikowana, sól, cebulka, papryka chili, czosnek, papryka, kminek, ekstrakt octu słodowego, oregano, ekstrakt z papryki, pikantna papryka. Opakowanie wystarcza na przygotowanie posiłku dla 4 osób.

Obydwie przyprawy zapowiadają się ciekawie, na każdym opakowaniu znajduje się informacja dotycząca sugerowanego przepisu z ich wykorzystaniem.

wtorek, 02 października 2012

Od wydawnictwa Helion otrzymałam dwie książki "Ujęcia ze smakiem" oraz "Fotografia żywności"

ksiazki

Od niedawna na polski rynek zaczęły wchodzić książki poświęcone fotografii kulinarnej. Bardzo mnie to cieszy jak pewnie zresztą wielu blogerów kulinarnych. Pierwszą tego typu pozycją była książka blogerki Tartelette pt. Ujęcia ze smakiem

Ujęcia ze smakiem. Kulisy fotografii kulinarnej i stylizacji dań

Autor: Helene Dujadrin

Ilość stron: 288

Wydawnictwo: Helion

ujecia


Autorka jest znaną i lubianą blogerką – jej blog Tartelette pełen jest pięknych, smakowitych zdjęć. Z tej książki dowiedziałam się także, że Helene jest z zawodu cukiernikiem dekoratorem – teraz wcale mnie nie dziwią te pyszności, które prezentuje na swoim blogu.

Książka podzielona jest na 8 rozdziałów:

1) Podstawy fotografii – czyli przede wszystkim o znaczeniu światła,

2) ustawienia i tryby działania aparatu fotograficznego – o ekspozycji, balansie bieli i trybach fotografowania,

3) fotografowanie w świetle naturalnym – dużo o tym jak odbijać i rozpraszać światło,

4) Fotografowanie w świetle sztucznym – o lampach błyskowych,

5) kompozycja – czyli o regule trójpodziału, głębi ostrości i kącie robienia zdjęć,

6) przygotowanie do sesji – duuużo praktycznych wskazówek co zrobić czy sprawnie taką sesję przeprowadzić,

7) stylizacja – rozdział, który mnie najbardziej zainteresował – Helene dużo pisze o tym jak korzystać z rekwizytów, jak je dobierać do dań, jak stylizować poszczególne dania, desery czy napoje. A także o akcesoriach, które mogą nam tę stylizację bardzo ułatwić,

8) Postprodukcja – jak kopiować, edytować, udostępniać zdjęcia.

ujecia2

Pewnie bardziej zaawansowanym w fotografowaniu osobom do gustu przypadną końcowe rozdziały. Ja z przyjemnością zagłębiłam się w całą książkę tym bardziej, że bardzo podoba mi się wydanie. Przeglądając karty książki miałam wrażenie takiej „przytulności” i jakieś bliskości autorki.
Każdy rozdział oprócz konkretnych informacji zawiera też wskazówki autorki, uwagi czasami historie z życia wzięte. Pod każdym zdjęciem znajdziemy informację o przesłonie, obiektywie oraz wartości ISO.
Ja zakochałam się w tej książce, w cudownych zdjęciach i stylu autorki :).


Drugą książką jaką otrzymałam jest "Fotografia kulinarna" Nicole S. Young.

Fotografia kulinarna. Od zdjęcia do arcydzieła

Autor: Nicole S. Young

Ilość stron: 287

Wydawnictwo: Helion

fotog

Kolejna książka wydawnictwa Helion poświęcona fotografii kulinarnej. Jednak jej styl zupełnie różni się od stylu Helene. Oczywiście w środku znajdziecie mnóstwo pięknych, apetycznych zdjęć – często dużych zbliżeń.

Sama książka składa się z 7 rozdziałów:

1)    Podstawy fotografii – czyli rodzaje plików, balans bieli itd.

2)    Sprzęt fotograficzny – o aparatach, obiektywach, statywach i sprzęcie oświetleniowym

3)    Oświetlenie – rodzaje światła, jak światło zmieniać

4)    Stylizacja i rekwizyty – co wziąć pod uwagę, podstawy i różne triki

5)    Kadrowanie i kompozycja – różne perspektywy robienia zdjęć, ogniskowa, głębia ostrości

6)    Obróbka zdjęć w programie Adobe Photoshop – dosyć obszernie w porównaniu z poprzednią książką o tym programie, poszczególnych funkcjach i jak wygląda przerabianie zdjęć

7)    Za kulisami – bardzo szczegółowe omówienie kilku zdjęć – jak zostały wystylizowane, jak dobrano dodatki, światło itd.

fotog2

Ponadto w każdym rozdziale na początku omówione są zdjęcia a na końcu autorka przygotowała dla czytelników kilka zadań, których wynikami można podzielić się na stronie flickr.com tej książki.

Każde zdjęcie opatrzone jest takimi informacjami jak: typ aparatu, wartość ISO, wartość przysłony, obiektyw.

Dodatkowo często autorka schematycznie pokazuje jak wyglądał układ: blendy, aparat, potrawa, światło – podoba mi się to bo mogę spróbować odtworzyć go w domu. Styl książki jest bardziej zwięzły i techniczny.

Nie jestem na bardzo zaawansowanym poziomie jeśli chodzi o robienie zdjęć więc książki bardzo mi się przydadzą i na pewno wiele informacji postaram się wykorzystać przy domowych sesjach.

A może Wy macie którąś z tych książek? Jestem ciekawa Waszych wrażeń.

czwartek, 09 sierpnia 2012

Od sklepu AleDobre otrzymałam do testowania dwa sosy do barbecue: z miodem oraz pikantny.

sos bb

zdjęcie pochodzi ze strony sklepu AleDobre!

HP jak do tej pory kojarzyło mi się tylko z drukarkami ;) a tu niespodzianka - brytyjskie sosy.

Pierwsze wrażenie - zapach - jak oscypek (podobną opinię wyrazili znajomi). Smak też zbliżony. Jednak mimo iż oscypek to jeden z moich ulubionych serów tak sosy nie bardzo przypadły mi do gustu.

Z plusów mogę wymienić: poręczne opakowanie oraz przyjazny skład sosów (mogą je jeść weganie).

Minusy: dziwny, oscypkowy zapach dosyć mocny w sosie pikantnym, lekki w miodowym - ale to może być akurat plus bo mojemu Mężowi bardzo smakowały i stwierdził, że szkoda, że się kończą. Być może dobrze by smakowały w jakimś daniu.

Ja zrobiłam do nich dwa podejścia i niestety to nie dla mnie.

środa, 18 lipca 2012

Od firmy Neoflam otrzymałam do testowania garnek z serii Nature Cook - Suelo. Garnek spodobał mi się od pierwszego spojrzenia ;), zachwyca wyglądem - piękna zielona pokrywka w liście i opływowy kształt. Jeszcze zanim go dostałam postanowiłam, że zrobię w nim chleb. I od chleba zacznę - garnek sprawdził się doskonale. Chlebek wyszedł pyszny, z chrupiącą złotą skórką. Tak nam smakował, że na drugi dzień robiłam kolejny :) a w planach mam już następne. W garnku zrobiłam też bułeczki, też nam smakowały - jednak popełniłam przy nich podstawowy błąd. Nie nagrzałam garnka przed włożeniem bułek więc się trochę nie dopiekły od spodu ale i tak zostały skonsumowane ;). Przy robieniu chleba byłam już mądrzejsza i nagrzałam dobrze garnek. Dzięki temu nie przywarł a chlebek dobrze się upiekł.

Świetnie się sprawdził także przy bigosie. Ponieważ jest spory zmieściło się w nim 3,5 kg cukinii :D a obiad mieliśmy na cały tydzień.

Więcej o garnku: garnek cały jest ceramiczny (wykonany z naturalnych minerałów i gliny), dlatego można w nim piec chleb, bułki czy zapiekanki. Garnek długo trzyma ciepło bo mocno się nagrzewa dlatego trzeba uważać przy wyjmowaniu! Jak zapewnia producent jest pozbawiony niebezpiecznych dla zdrowia substancji a także jest przyjazny środowisku. Nadaje się do kuchenki gazowej, elektrycznej, mikrofalowej i jak wspominałam do piekarnika.

Z ciekawostek mogę Wam jeszcze powiedzieć, że garnek podobno wytrzymuje temperatury z zakresu -20 do +500 stopni :). Więcej szczegółów znajdziecie tutaj

Jeśli podoba się Wam garnek mam nadzieję, że weźmiecie udział w konkursie w którym będzie do wygrania!

Chleb z garnka - do garnka o śr. 24 cm:

Źródło

chleb z garnka

  • 6 szklanek mąki chlebowej (użyłam mąki Babuni 650),
  • 2,5 łyżeczki soli,
  • 0,5 łyżeczki suszonych drożdży,
  • 2 2/3 szklanki chłodnej wody

Wieczorem:  W misce wymieszaj mąkę, drożdże, sól. Dodaj wodę i używając drewnianej łyżki lub dłoni wymieszaj je dokładnie, ok. 30 sekund, o tyle by się połączyły. Przykryj talerzem, ścierką lub folią spożywczą i odstaw do fermentacji na 12 do 18h (w temperaturze pokojowej, z dala od silnego słońca). Chleba nie trzeba wyrabiać!

W dniu pieczenia: Stolnicę posyp obficie mąką. Wybieraczką wyjmij całe ciasto na blat. Umocz dłonie w mące i złóż chleb dwukrotnie a następnie uformuj kulę. Ciasto jest lepiące i takie powinno być. Przygotuj durszlak i ściereczkę kuchenną (płótno / bawełna bez "wypadających" długich włosków). Rozłóż ją i posyp obficie mąką lub otrębami. Przełóż na nią uformowany chleb. Przełóż ścierkę z chlebem do durszlaka i odstaw do wyrastania na kolejną godzinę do dwóch. Chleb jest wyrośnięty jeśli dotknięcie go palcem zostawia ślad. Jeśli nie, pozwól wyrastać mu kolejne 15 minut. Wstaw garnek do zimnego piekarnika na najniższą kratkę. Temperaturę piekarnika ustaw na 230-250°C i pozwól mu się nagrzać razem z garnkiem przez 30 minut (ja czekałam tylko do nagrzania piekarnika). Wyjmij garnek z piekarnika. Przerzuć do niego do góry nogami wyrośnięty chleb, przykryj pokrywką i wstaw do piekarnika. Piecz przez 30 minut z przykrywką, w razie potrzeby dopiekaj przez kolejne 15 do 30 minut bez przykrywki. Studź chleb na kratce przez ok. godzinę.

Przytulone bułeczki pomidorowe - ciasto na bazie tych bułeczek + 3 łyżeczki suszonych pomidorów w proszku

bułeczki pomidorowe

Bigos z cukinii

bigos z cukinii

  • 300 g młodej marchewki,
  • 3,5 kg cukinii - waga po wydrążeniu,
  • sól, pieprz, słodka papryka,
  • koncentrat pomidorowy,
  • ulubiona kiełbasa ok. 300-400 g

Cukinię ścieramy na tarce o dużych oczkach. Przekładamy na durszlak i posypujemy solą. Cukinia puści sok, który należy odcisnąć. Marchewkę podsmażamy na niewielkiej ilości oleju. Kiedy jest już miękka dodajemy ok. 140 g koncentratu pomidorowego. Podsmażamy. Dokładamy cukinię i dusimy do miękkości. Pod koniec duszenia dodajemy podsmażoną, pokrojoną w kostkę lub plastry kiełbasę. Przyprawiamy do smaku solą, pieprzem i papryką. Chwilę gotujemy.

testowanie

czwartek, 03 maja 2012

Dzięki sklepowi z różnymi akcesoriami kuchennymi http://www.szefkuchni.pl/ miałam okazję przetestować silikonową formę do pieczenia.

Mam już w swoich zasobach kilka silikonowych foremek ale szczerze powiedziawszy rzadko z nich korzystam (szczególnie z foremek do muffinek) bo jakoś do tej pory nie wydawały mi się za bardzo praktyczne. Jednak po przetestowaniu tej formy zmieniam zdanie. Foremka nie dość, że ładna to jeszcze solidna - dobrze trzyma kształt przy przenoszeniu z surowym ciastem - przy innych formach zdarzało mi się, że ciasto się wylewało :/, choć i tak polecam wsuwanie jej do piekarnika razem z blaszką piekarnikową. Zrobiłam w niej biszkopt do ciasta (które pojawi się w następnym wpisie), ładnie się upiekł i bez problemu wyjęłam go z foremki. Forma sprawdziła się doskonale, szkoda tylko, że nie jest trochę wyższa, wtedy na pewno miałabym dla niej więcej zastosowań.

Moja jest dokładnie w tym kolorze :). Na ciasto zrobione przy użyciu tej formy zapraszam w następnym wpisie!

forma

Zakładki:


Reklama na blogu

Durszlak.pl


Mikser Kulinarny - przepisy kulinarne i wyszukiwarka przepisów

zBLOGowani.pl